męski i kobiecy mózg – dlaczego się nie rozumiemy?

„No ale o co Ci chodzi?” – pyta on, patrząc na Ciebie jakbyś właśnie mówiła w starożytnej grece.

„O nic…” – odpowiadasz, zaciskając zęby i dusząc w sobie całą lawinę emocji, której on oczywiście nie widzi.

Brzmi znajomo? A teraz odwrotna sytuacja:

„Kochanie, co Ci jest?” – pytasz go, widząc, że jest jakiś zamyślony.

„Nic.”

I tyle. Koniec rozmowy. Nic więcej z niego nie wyciągniesz.

A potem, za kilka dni, przypadkiem dowiadujesz się, że miał wtedy gigantyczny problem, ale nawet nie przyszło mu do głowy, żeby Ci o nim powiedzieć.

Frustrujące? Tak.

Ale zamiast ciągle pytać „dlaczego on/ona tego nie rozumie?”, warto poznać odpowiedź. Bo to nie złośliwość, to biologia. Nasze mózgi funkcjonują inaczej, a kluczem do lepszej komunikacji jest zrozumienie tych różnic.


1. Mózg kobiety to Internet. Mózg mężczyzny to szuflady.

Kobiecy mózg jest jak sieć neuronowa – wszystko jest ze sobą połączone. Myślisz o jednym, a zaraz w głowie pojawia się sto kolejnych myśli. Wracasz do przeszłości, analizujesz, łączysz emocje z doświadczeniami.

Kiedy Twój partner mówi „Nie myśl już o tym” – to dla Ciebie jakby kazał Ci przestać oddychać.

Męski mózg jest bardziej zorganizowany – każda myśl ma swoją „szufladkę”. Problemy, praca, relacje, hobby – to osobne pudełka. Istnieje też „pusta szuflada”, do której mężczyzna potrafi wejść i nie myśleć o niczym.

Więc gdy on siedzi na kanapie i wygląda, jakby rozkminiał sens istnienia, to jest duża szansa, że nie myśli absolutnie o niczym.

Jak to wykorzystać w komunikacji?
Zrozum, że on nie analizuje każdego słowa tak jak Ty. Jeśli chcesz, żeby coś zapamiętał – powiedz to wprost, konkretnie i krótko. „Musimy porozmawiać” działa na niego jak alarm bombowy. Lepiej powiedzieć: „Kochanie, mam sprawę – jak będziesz gotowy, daj mi znać.”


2. Emocje kontra fakty – wojna światów

Kobieta w rozmowie szuka emocji, on – rozwiązania.
Kiedy kobieta mówi o swoich problemach, nie chce, żeby on je od razu rozwiązał. Ona potrzebuje, żeby ktoś ją wysłuchał, zrozumiał, potwierdził jej uczucia.

A co robi mężczyzna? Podaje gotowe rozwiązanie.

„Miałam dziś fatalny dzień, szef mnie wkurzył…”
„To się zwolnij.”

Nie o to chodzi.

Jak to wykorzystać w komunikacji?
Kiedy mówisz o emocjach, zaznacz od razu, czego oczekujesz:

  • „Nie potrzebuję rady, tylko żebyś mnie wysłuchał.”

A jeśli chcesz rozwiązania? Powiedz to. Wtedy on wejdzie w swój „tryb naprawiacza” i będzie w swoim żywiole.


3. Dlaczego on nie mówi o uczuciach?

Bo nie wie, że powinien.

Mężczyźni uczą się od małego, że „chłopaki nie płaczą”, „radź sobie sam”, „nie użalaj się nad sobą”. Nic dziwnego, że kiedy dorastają, ich sposób wyrażania emocji jest dość oszczędny.

Jak to wykorzystać w komunikacji?
Zamiast pytać „Co czujesz?” (co dla niego jest pytaniem abstrakcyjnym), pytaj:

  • „Jak się z tym czujesz – dobrze czy źle?”
  • „Co myślisz o tej sytuacji?”
  • „Jak mogę Ci pomóc?”

Dzięki temu nie wpędzasz go w zakłopotanie, a jednocześnie dostajesz odpowiedź, której potrzebujesz.


4. Kłótnie – dlaczego on się zamyka, a Ty chcesz rozmawiać?

Kiedy dochodzi do konfliktu, kobieta potrzebuje natychmiastowej rozmowy, a mężczyzna – przestrzeni.

Problem? Dla kobiety cisza oznacza odrzucenie. Dla mężczyzny – czas na zebranie myśli.

Jak to wykorzystać w komunikacji?
Jeśli on potrzebuje przerwy – pozwól mu na to. Nie oznacza to, że mu nie zależy, tylko że jego mózg przetwarza konflikt inaczej.

Ustalcie zasady: na przykład „Potrzebuję 20 minut, ale potem wrócimy do rozmowy.”


5. Jak budować mosty zamiast murów?

  • Daj sobie i jemu prawo do różnic. Przestań oczekiwać, że on będzie myślał i czuł tak samo jak Ty – bo po prostu nie będzie. Ale to nie znaczy, że mu nie zależy.
  • Komunikuj potrzeby jasno. Faceci nie czytają w myślach. Powiedz wprost: „Chcę, żebyś mnie przytulił”, zamiast liczyć, że się domyśli.
  • Nie oceniaj jego sposobu przeżywania emocji. To, że on nie mówi o nich tak otwarcie, nie oznacza, że ich nie ma.
  • Doceniaj jego starania. Jeśli widzisz, że się stara – nawet jeśli robi to „po swojemu” – zauważ to i powiedz mu o tym.

Podsumowanie: różni, ale uzupełniający się

Męski i kobiecy mózg to dwa różne światy, ale zamiast walczyć, można nauczyć się budować mosty zamiast murów.

Zamiast złościć się, że on nie mówi o emocjach, spróbuj dostosować sposób pytania.
Zamiast denerwować się, że ona „za dużo analizuje”, doceń jej zdolność do myślenia o wszystkim jednocześnie.

Bo kluczem do szczęśliwej relacji nie jest zmienianie drugiej osoby – ale jej zrozumienie.

A Ty? Co było dla Ciebie największym odkryciem? Podziel się w komentarzu.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry